„To Isabelle!”
Danny rzucił swój telefon i wyrwał z rąk kumpla jego aparat. Powiększył zdjęcie, aby mu się dobrze przyjrzeć.
Zdawał się coraz bardziej rozpoznawać jej rysy.
„Ach, no tak, nazywa się tak samo jak ta Isabelle, której szukasz, i obie pochodzą z Norward”.
Zdruzgotany Danny poczuł, jak ogarnia go wściekłość i frustracja. Zamachnął się i uderzył kumpla kilka razy. Zbeształ go: „Ty! Jeste






