W drodze taksówkarz paplał z podekscytowaniem bez przerwy.
Gdyby nie strach przed mandatem za przekroczenie prędkości, miałby czelność poprosić Isabelle, by zabrała go na przejażdżkę jego samochodem.
On również miał w młodości marzenia o wyścigach.
Isabelle, skąpana w chłodnym świetle księżyca, przemykała przez zrujnowaną dzielnicę mieszkalną.
Delikatny zapach kwiatów osmantusa unosił się z odległ






