Punkt widzenia Riley
Ostry trzask rozległ się w powietrzu, gdy Lucien cisnął Ronanem o bruk, wbijając pazury głęboko w ramię przeciwnika. Lecz brutalna siła Ronana pozwoliła mu się uwolnić, odwdzięczając się zaciekłym ciosem, który rozdarł bok Luciena.
Wciągnęłam z sykiem powietrze, widząc krew plamiącą obsydianowe futro Luciena.
Nigdy więcej.
Lucien walczył o mnie.
A ja... ja tylko się przyglądał






