Ciężkie drewniane drzwi zatrzasnęły się za nimi z ogłuszającym hukiem.
W następnej chwili Ronan Duskgrave mocno pchnął Riley Vale na drzwi, a jego muskularna sylwetka promieniowała żarem i furią, gdy odciął jej drogę ucieczki.
– Straciłaś zmysły, Riley? – warknął niskim, chropowatym głosem, pełnym autorytetu Alfy. Jego twarz znajdowała się zaledwie centymetry od jej twarzy, a jego zapach – mroczna






