Spojrzenie Ronana Duskcliffa było przesycone pierwotną dominacją, gdy przygwoździło Riley Vale do ściany.
Jego oczy – zimne, wykalkulowane i bezlitosne – wpatrywały się w nią nie jak w osobę, ale terytorium. Coś, co kiedyś naznaczył, a teraz wrócił, by odebrać jako swoją własność.
– Dręczyłaś już wcześniej Scarlett – powiedział cicho, a każde słowo wżynało się w jej skórę jak odłamki lodu. – Nie z






