Perspektywa Riley
W chwili, gdy rozbrzmiał głos Luciena, cała sala bankietowa pogrążyła się w osłupiałej ciszy, po której nastąpiły ściszone westchnienia i pomruki.
Oskarżenie uderzyło niczym grom z jasnego nieba.
Kradzież.
W prawie stada nie było to lekkie wykroczenie – była to poważna zbrodnia, zwłaszcza gdy skradziony przedmiot uznawano za rzadką księżycową pamiątkę rodową. Minimalna kara? Trzy






