Z perspektywy trzeciej osoby
Pan Duskcliff obnażył zęby, a furia promieniowała z każdego jego pora. „Ty arogancka mała dziwko” – warknął, a jego głos był niski i pełen jadu. „Nie myśl, że wyjście z więzienia oznacza, iż uciekłaś przed sprawiedliwością. Ośmieliłaś się skrzywdzić moją córkę – teraz za to zapłacisz”.
Z tymi słowami podniósł rękę, by uderzyć Riley w twarz.
Carmen gwałtownie odwróciła






