Scarlett rzuciła się pędem w stronę drzwi, otwierając je szarpnięciem z desperacką siłą.
Światło słoneczne wpadło do środka, zalewając ją niczym wezwanie do wolności, latarnia morska popychająca ją ku jasności.
Przez ulotną chwilę iskierka nadziei i wizja ucieczki złagodziły przerażoną twarz Scarlett.
Ale ta nadzieja prysła natychmiast, gdy zobaczyła mężczyznę blokującego próg.
Mały, ostry sztylet






