Dłonie Zary drżały, gdy opierała się o zimną podłogę, a jej nogi były słabe i rozedrgane. Czołgała się naprzód w agonii, chwiejnymi ruchami w stronę Riley, ledwo mogąc się poruszać.
Łzy płynęły swobodnie z jej oczu, spływając po policzkach w cichym szlochu.
"Riley... mama się myliła. Nigdy więcej nie stanę po stronie Scarlett. Proszę, wybacz mi. Twój brat... jest w więzieniu przez tego łajdaka, Al






