Punkt widzenia Kaela
– Proszę się nie martwić, młody Alfo – w słuchawce odezwał się łagodny głos Mii. – Już oczyściłam i opatrzyłam ranę panienki Riley.
– Mhm. – Mój głos zabrzmiał płasko.
Zawahałem się przez sekundę, po czym dodałem: – Opróżnij moją sypialnię. Riley nie będzie już mieszkać w tym cholernym magazynie.
W słuchawce zapadła cisza. Potem jej głos złagodniał z ulgą. – Tak, młody Alfo. Z






