Z perspektywy Riley
"Riley!" Głos Kaela przeciął pokój jak uderzenie bata.
"Myślisz, że to siła?" – wypluł z siebie Kael, a jego głos trząsł się z furii. "Myślisz, że błyskanie pazurami i odrobina zapożyczonej aury czynią cię niepowstrzymaną?"
"To nie jest prawdziwa moc, Riley. To desperacja. I śmierdzi na kilometr."
Wskazał na mnie, mrużąc oczy. "Tak jak im powiedziałem – prawdopodobnie użyłaś ja






