Gdy tylko Riley skończyła mówić, całe ciało dyrektorki zesztywniało. Jej dłoń, wyciągnięta już w stronę runy alarmowej, zamarła w powietrzu.
Alaric, widząc zmieszanie dyrektorki, wystąpił naprzód z błyskiem troski w oczach. Ruszył burzliwie w stronę Riley, szorstko chwytając ją za ramię. "Ty bezczelna dziewucho! Mało ci jeszcze hańby, jaką dzisiaj z siebie zrobiłaś? Wynoś się stąd – natychmiast!".






