Z perspektywy Dylana.
– Bogini, daj mi siłę... – usłyszałam, jak mruknął, co bolało bardziej niż cokolwiek innego. Byłam na niego niewyobrażalnie zirytowana, nie mogłam pojąć, dlaczego był dla mnie taki niesamowity, by tak nagle zapragnąć znowu widzieć, jak cierpię. To naprawdę była prawda, wszystkie wilkołaki były dokładnie takie same, sadystyczne i narcystyczne.
A przynajmniej to właśnie sobie m






