Punkt widzenia Dylan
Pierwszą rzeczą, którą zobaczyłam po otwarciu oczu, było gigantyczne, złote drzewo, które kojarzyło mi się z samą Boginią Księżyca. Ale dlaczego po raz kolejny zostałam tu sprowadzona? Czego jeszcze mogła chcieć ode mnie ta łaskawa kobieta? Czy nie wypełniłam już swojego jedynego celu?
Gdy tak o tym pomyślę, co dokładnie pamiętałam? Ból? Udrękę? Nie! Pamiętałam uczucie ciepł






