Perspektywa Dylan
Sposób, w jaki król obnosił się ze mną przed tłumem, różnił się całkowicie od tego sprzed miesiąca, gdy po raz pierwszy zaprezentował mnie światu. Wtedy użył trochę siły i mnie zranił, ale obnosił się ze mną z pewną dumą, upewniając się, że świat wie, iż należę do niego. Tym razem jednak prezentował mnie z odrazą i pogardą.
Błyski aparatów wybuchały mi prosto w twarz, gdy wszysc






