Umayza
Budzę się w plątaninie niemal wszystkich moich ubrań – co obejmuje również sukienkę, której miałam nadzieję już nigdy więcej nie zobaczyć. A jednak tam była, owinięta wokół mojej lewej nogi. Kiedy powoli siadam prosto, słyszę pukanie do drzwi, które powoli się otwierają, ukazując Evandera.
– Dzień dobry, Umayzo – mówi Evander, a w jego oczach widać dość dziwne spojrzenie, zanim wyjaśnia mi,






