Gdy tylko miała odejść, Richard wyciągnął rękę i złapał ją za nadgarstek. Spojrzał w bok, a jego wzrok zatrzymał się na stoisku, od którego właśnie odeszła.
"Czy to ten sprzedawca wyprowadził cię z równowagi?" – zapytał Richard swobodnym, lecz niezaprzeczalnie opiekuńczym tonem. "Chodź, pójdziemy pokazać im, kto tu rządzi."
Sophia ledwo zdążyła zaprotestować, zanim Richard objął ją ramieniem i pop






