Podłączyła pendrive, skopiowała dane z eksperymentu, zerwała swój identyfikator i bez kolejnego spojrzenia wyrzuciła go do kosza.
Przed wyjściem zatrzymała się na sekundę, patrząc na Sophię, która leżała nieprzytomna na biurku. – Sophia, nie obwiniaj mnie. Po prostu za dobrze ci się wiodło.
Następnie wyszła bez krzty żalu, nie oglądając się za siebie.
Drzwi otworzyły się, a następnie zamknęły, a w






