Sophia zaśmiała się cicho i powiedziała: „Kiedyś miewałam w sobie żal, ale on nie przynosi wyzwolenia. Wciąga cię tylko głębiej w bezkresną otchłań”.
Jeśli chciała ocalić samą siebie, musiała wyrwać się ze wszystkiego, co ciągnęło ją w dół, i stać się silniejszą.
Silni nigdy nie narzekali na swoje położenie.
Richard miał niemal ochotę zjechać na pobocze, pochylić się i po prostu ją przytulić – żeb






