Sierra wciągnęła Sophię na swoje podwórko. \"Ach, to już dawno i nieprawda. Nie ma co do tego wracać\".
'Naprawdę byłam Sierrze tak wiele dłużna' – pomyślała Sophia, przepełniona szczerą wdzięcznością.
Zimy na wsi były mroźne – zwłaszcza o świcie, kiedy lodowaty wiatr zdawał się przenikać ludzi aż do szpiku kości.
W tamtych czasach przybrani rodzice Sophii nie kupowali jej zimowych ubrań. Nawet gd






