Minione dni wydawały się nierealne, niemal jak ze snu, a teraz, gdy przygotowywała się do wyjazdu, w końcu mogła na chwilę chłonąć widok znajomej okolicy.
Nawet jeśli nie wiązało się z nią zbyt wiele dobrych wspomnień, to właśnie tutaj dorastała – Miasteczko Ginkgo na zawsze pozostanie jej domem.
Richard skinął głową. – W porządku, chyba pojadę z wami. Wracamy samochodem?
– Tak. Samochód Annabelle






