Lucas miał już tego serdecznie dość. – Emily, przestań robić sceny. Gdzieś muszą być granice tego absurdu. Przesuń się!
Po raz pierwszy Lucas zwrócił się do niej tak chłodno, używając jej pełnego imienia. Stała tam oszołomiona, z oczami pełnymi łez.
– Mówiłam ci, że tamta noc to był wypadek! Sophia mnie wrobiła – ja też byłam ofiarą! Jak możesz mi to robić? – zaprotestowała Emily, a łzy płynęły je






