Ale drzwi wyjściowe z prywatnej sali zostały zablokowane przez nowo przybyłego. Jeśli chciała uciec, nie miała innego wyjścia, jak tylko przejść tuż obok niego.
"Gdybym to zrobiła, czyż nie podałabym się mu na srebrnej tacy?" pomyślała.
Sophia skrzyżowała spojrzenie z Richardem, którego wzrok był głęboki jak bezdenna toń. Jego oczy zdawały się kryć niezliczone niewypowiedziane słowa, mówiąc tak wi






