Richard nie pofatygował się, by wysiąść. Po prostu utkwił w niej swoje chłodne, opanowane spojrzenie. "Wsiądziesz sama, czy mam tam wyjść i sam cię wrzucić?"
Nie chcąc umrzeć ze wstydu, Sophia potulnie podeszła, okrążyła samochód z drugiej strony i wślizgnęła się do środka.
Harley siedział za kierownicą. Zerknął do tyłu i przywitał się z nią: "Pani Evans, kopę lat".
Sophia zaśmiała się sucho. "Tak






