Emily kipiała z wściekłości w duchu: „Nie ma mowy”.
Musiała jak najszybciej ostrzec Richarda.
Annabelle wyciągnęła telefon, zrobiła szybkie zdjęcie i wysłała je do Richarda. [Wujku Richardzie, ktoś próbuje zwinąć ci dziewczynę!]
Stołówka wypełniona była apetycznym zapachem lunchu. Wkrótce nadszedł asystent. – Panno Quinn, doktor Evans, panie Nelson, jedzenie jest gotowe. Możecie już państwo podejś






