Odwróciła gwałtownie głowę, by posłać Erin wściekłe spojrzenie, wbijając palec w otwarte drzwi sypialni. „Wynoś się!”.
Erin nie czuła żadnych wyrzutów sumienia – czuła jedynie perwersyjne poczucie satysfakcji.
„Jeśli ja nie mogę tego mieć, to ten bękart też na to nie zasługuje” – pomyślała.
Z wyniosłym prychnięciem powiedziała: „Wkurzasz mnie teraz, więc nie wracaj potem na czworakach, błagając mn






