Ophelia powoli wybudziła się ze snu, słysząc kapiącą tuż obok wodę.
Nagle poczuła potworny ból w gardle i zaczęła wykasływać wodę, niemal się dusząc, gdy próbowała zaczerpnąć tchu. Czuła się wyczerpana i kręciło jej się w głowie, chociaż wciąż leżała. Pod nią znajdowało się coś zimnego... i mokrego. Nie było to też zbyt wygodne. Z trudem poruszyła ciałem, opierając się na zdrętwiałych ramionach,






