– Świetnie – rzuciłam, patrząc na niego. – W takim razie będę przy swoim biurku.
– Dobrze – odparł, wpatrując się we mnie uważnie. Oderwałam od niego wzrok, po czym odwróciłam się i wyszłam z jego gabinetu. Przez następne kilka tygodni musiałam pracować u boku Cole'a dniami i nocami nad tym projektem hotelu. Westchnęłam, z frustracją rzucając długopis i ze zmęczeniem potarłam skronie. Cole oderwał






