Wyciągam rękę i włączam muzykę, by zagłuszyć ciszę w samochodzie. Zerkam na nią przez lusterko, gdy zaczyna lecieć piosenka, którą oboje uwielbiamy, a ona przez moment patrzy na mnie; jej usta wyginają się w uśmiechu, gdy śpiewam słowa piosenki do wtóru z muzyką.
Czterdzieści minut i sporo dyskretnych spojrzeń później dotarliśmy na miejsce. Przeciskamy się przez tłum – tym razem było bardziej tłoc






