W ciągu kolejnych kilku tygodni sytuacja między mną a Shaylą zmieniła się ze złej w gorszą. Byłem już prawie całkowicie zdrowy, a moje żebra dokuczały mi jedynie tępym bólem. Nasza obustronna frustracja osiągnęła jednak punkt kulminacyjny. Ciągle się kłóciliśmy i darliśmy koty w domu i w pracy. Wciąż nie przypomniałem sobie absolutnie niczego z ostatnich czterech lat i zaczynało mi to grać na nerw






