Wpatruję się w okno po prawej stronie. Widzę w szybie odbicie Cole'a. Po prostu tam stoi i patrzy na mnie z żałością. Nie umiem ubrać w słowa, jak bardzo jestem teraz zdruzgotana, bo żadne słowa nigdy nie opisałyby tego, jak się czułam. Kładę się i odwracam do niego plecami, łkając.
– Shay.
– Wynoś się. Nie chcę cię więcej widzieć – wypowiadam łamiącym się głosem i obserwuję przez szybę, jak odwra






