Victor
Spoglądałem z góry na ojca i syna na podłodze.
Chłopak powoli zlizywał wino, przesuwając językiem po marmurze. Łzy spływały mu po twarzy, mieszając się z cieczą. Jego ojciec trwał w przykucu obok, ze spuszczoną głową, trzymając dłoń na plecach chłopaka i dociskając go mocniej za każdym razem, gdy ten się wahał.
Wokół nich tłum gapił się z otwartymi ustami. Oczy były szerokie, dłonie z






