– Szefie, dobrze się spisałem, prawda? Co powiesz na podwyżkę? Nic wielkiego – wystarczy jeden procent. – Landon nadal marzył na głos, całkowicie pochłonięty swoimi genialnymi planami.
– Landon, pakuj walizki – lecisz na jakieś zadupie. – Eugene wygłosił tę kwestię lodowatym tonem, po czym rozłączył się bez słowa.
Wpatrywał się w stos rzeczy leżący przed nim. Jedna po drugiej, wszystko to były pro






