– To ja zamówiłam je dla wszystkich – oświadczyła Carolyn, odwracając się do dostawców LV z napiętym uśmiechem. – Już to potwierdzili, że „Pani Lewis” przygotowała te prezenty powitalne dla ekipy.
Podniosła nieco głos, żeby stojący w pobliżu ludzie mogli ją usłyszeć. – Więc dla kogo dokładnie one są?
Kurier odpowiedział formalnym tonem: – Te prezenty powitalne zostały zorganizowane przez panią Lew






