"Proszę wyprowadzić tych gości. Przyszli się ze mną zobaczyć, ale nie potrafią przestrzegać podstawowych zasad. Skoro tak sprawy wyglądają, pozbądźcie się ich. Udawajcie, że nigdy ich tu nie było". Carolyn celowo podniosła głos. "Sami tego chcieliście. Nie miejcie do mnie pretensji, że nie oszczędziłam naszej siostrzanej więzi".
"Jakiej siostry? Nawet cię nie znamy", odparował Robert, po czym odwr






