Madilyn stała nieruchomo, dopóki Arthur całkowicie nie zniknął jej z oczu. Dopiero wtedy do niej dotarło – on naprawdę odwracał się teraz przeciwko niej.
Robił dokładnie odwrotnie, niż tego chciała.
Nie mógł stracić posady dyrektora generalnego Grupy Myers.
A co do Charlesa... lepiej, żeby nie wchodził Arthurowi w drogę. W przeciwnym razie... Szczęka Madilyn zacisnęła się, a jej wyraz twarzy stał






