Emily podeszła do toaletki i podniosła zza niej małego, zielonego węża — to była tylko plastikowa zabawka.
Carolyn wpatrywała się w ślad na swojej skórze.
Teraz na jej palcu widniała jedynie maleńka plamka krwi. Z bliska wyraźnie było widać, że to tylko zadrapanie — wcale nie ukąszenie węża.
Oszukali ją. Wszyscy.
Sprawili, że uwierzyła, iż ukąsił ją wąż. Namieszali jej w głowie i wywołali panikę.






