„Wszyscy się cofnąć”.
Z wnętrza pokoju dobiegł głos – spokojny, lekki, niemożliwy do przypisania komukolwiek. Nie krył w sobie żadnych emocji, żadnej wskazówki co do płci, a jednak niósł z sobą naturalny autorytet, który zdawał się przygniatać samo powietrze.
Strażnik, który właśnie miał zabrać jej telefon, natychmiast się wycofał. Chloe stała w drzwiach, z torbą z zakupami zwisającą luźno z jej p






