„Clo-Clo, jesteś taka świetlista. Po co przygaszać swój blask i żyć w czyimś cieniu? Ci ludzie nie są ciebie warci, rozumiesz?” Wargi Vincenta wygięły się w uśmiechu. Pochylił się bliżej, wdychając zapach jej włosów, jakby już samo to mogło go zaspokoić.
„To, czy są mnie warci, nie leży w gestii innych. Tylko ja mam prawo o tym decydować”.
Słysząc jej słowa, w oczach Vincenta mignęło mroczne spojr






