– Pan Lewis nigdy nie wywinąłby takiego numeru – powiedział ktoś. – Kiedy powstawała Grupa Lewis, zgodziliśmy się: żadnego wykorzystywania władzy do osobistych celów. Jako prezes nie przekroczyłby tej granicy.
– Czyżby? – Chloe uśmiechnęła się łagodnie. Odwróciła się do Scotta, a na jej twarzy wciąż gościł ciepły uśmiech. – W takim razie proszę mi powiedzieć, dlaczego przyprowadził pan Carolyn na






