Chloe i Robert dzielili się deserami, gdy głos Arthura przeciął ciszę panującą w pokoju. Szpital św. Marii naprawdę wywarł na niej wrażenie – zaledwie zapytała o słodycze, a pielęgniarka zjawiła się z pełnym wyborem.
Właśnie gdy zaczynali się relaksować, ostry ton Arthura zburzył ten spokój.
Chloe zmarszczyła brwi. W końcu odnalazła odrobinę spokoju – dlaczego znów słyszała jego głos? Myślała, że






