Charles był wściekły — na tyle wściekły, że wyglądało to tak, jakby lada moment miał zacząć rzucać przedmiotami.
Arthur starał się go uspokoić. Tak samo Hogan i Rhea. Robert odpoczywał w sąsiedniej sali, a ostatnią rzeczą, jakiej ktokolwiek chciał, było to, by Charles doprowadził się do stanu, który sprawiłby, że wylądowałby w łóżku na końcu korytarza. Gdyby coś mu się stało, Chloe nigdy by sobie






