Robert ze złością odtrącił rękę Eugene'a i szybko wygładził włosy. "Moje włosy, stary! To, że ty dobrze wyglądasz w takim nieładzie, nie znaczy, że ja też."
Samochód jechał dalej. Robert opadł z powrotem na fotel, leniwie, i zaczął analizować to, co wygrzebał przez ostatnie kilka dni.
"Próbowałem ją sprawdzić rzeczami, o których wiedzielibyśmy tylko ja i mama. Drobnostkami. Prywatnymi sprawami. Ni






