Oczy Eugene'a lekko się zwęziły, a jego uwaga skupiła się na Robercie.
Arthur odwrócił się do Roberta i naciskał pilnym tonem: "Jakie wytłumaczenie, Robert? Powiedz nam".
Robert odwzajemnił spojrzenie Arthura, po czym spokojnie przeniósł wzrok na siedzącego obok Eugene'a, a jego wyraz twarzy stał się poważny. "Albo ludzie, z którymi mamy do czynienia, są znacznie potężniejsi, niż ktokolwiek z nas






