"Odsuń się ode mnie." Robert wyrwał dłoń z uścisku Jenartha, wpatrując się w swój własny nadgarstek, jakby był brudny.
"Robert, naprawdę przepraszam!"
Robert nie odpowiedział. Po prostu odwrócił się i odszedł, udając, że Jenartha w ogóle tam nie ma.
Jenarth stał nieruchomo z opuszczoną głową, wyglądając na zranionego. Kilkoro kolegów z klasy to zauważyło i podeszło, by sprawdzić, co się stało.
"Je






