Corbin
Amity oniemiała z wrażenia. Czy właśnie zaprzepaściłem naszą szansę u niej? Nie, nie. Przecież już zgodziła się za nas wyjść. Nie mogła się teraz wycofać. Nie wycofałaby się teraz. Nie z powodu jakiegoś starożytnego sporu między naszymi matkami. Wpatrywałem się w nią. Drżała. Pewnie po prostu było jej zimno. Zaprowadziłem ją w nasłonecznione miejsce basenu, gdzie woda była cieplejsza.






