Corbin
„Są świetne” – powiedziała, uśmiechając się. „Tyle że… gdzie są Kellan i Zander? Gdzie tak rano popędzili?”
„Martwisz się o nich?” – zapytałem, grając na zwłokę.
Nie chciałem wypalić prosto z mostu, dokąd się udali.
„Tak” – mruknęła Amity. „Martwię się o waszą trójkę!” – wyznała.
Gładziłem ją po policzku.
„Bogini, my też martwimy się o ciebie” – powiedziałem łagodnie. „Tak po prostu działa






