Och. Miałem poczucie, że powinienem już to wiedzieć. Zazwyczaj wolała kąpać się wieczorem, a rano słyszałem, jak bierze prysznic. Odkręciłem letnią wodę, sprawdzając temperaturę, i ustawiłem nieco cieplejszą, bo Amity marzła szybciej niż ja. Spojrzałem na nią pytająco.
Amity skinęła głową, zsunęła się z łazienkowego blatu i weszła pod prysznic. Zdarłem z siebie bokserki i dołączyłem do niej. Je






