Punkt widzenia Angeli
Tej nocy nie wróciłam do domu. Czekałam do rana, by odejść od łóżka mamy. Nie jadła nic, odkąd Brittany wydała w szpitalu swój ostatni oddech, a ja byłam zdeterminowana, by pomóc jej się pozbierać. Musiałam się do niej wprowadzić. Byłam wszystkim, co jej zostało. Źle by się stało, gdybym odwróciła się do niej plecami.
Dałabym sobie dwa dni, zanim na jakiś czas z nią zamiesz






