Punkt widzenia Dariusa
– Nie ma już potrzeby kręcić się pod moimi bramami. Znajdziesz swoją przeznaczoną z powrotem w swoim domu – poinformowałem Rykera. Podniósł wzrok ze swojej skulonej pozycji z twardym spojrzeniem na twarzy.
– Wykiwałeś mnie – warknął.
– Nie, Ryker. Dałeś się wykiwać. To różnica. Dlaczego? Bo nikt cię nie wykiwał. A teraz przestań, kurwa, beczeć i wynoś się z terenu mojego






